|
HISTORIA BIELIZNY
HISTORIA BIELIZNY
Pomijając figowy listek noszony
przez Ewę w Raju czy próby Greczynek zmierzające do kształtowania
sylwetki za pomocą specjalnie upinanych pod biustem pasów materiału,
można powiedzieć, że tak naprawdę historia bielizny zaczyna się
w połowie XVIII wieku.
Gorset czy krynolina to pojęcia, które znacząco wpłynęły na życie
kobiet w latach 1810 - 1870. Liczne dokumenty z pierwszej połowy
19. wieku dotyczą debaty, jaką prowadzono w związku z modą na "talię
osy", uważaną przez lekarzy za nad wyraz szkodliwą dla zdrowia kobiet,
ale niezwykle atrakcyjną z punktu widzenia ówczesnego spojrzenia
na to, co na czasie.
Jednocześnie cały czas narastały naciski, aby dostosować ubiór kobiecy
do wymogów zdrowia. Postulowano odrzucenie gorsetów, ale nie prędzej
nim powstanie dla nich alternatywa. Zaprojektowano wiele nowych,
podtrzymujących biust i jednocześnie przynoszących ulgę ciału rozwiązań,
ciągle jednak były one zakorzenione w tradycji - posiadały fiszbiny
i sznurówki. Co więcej, tylko nieliczne kobiety wierzyły, że są
w stanie się obejść bez opinającego i usztywniającego górną część
ciała gorsetu.
Lata 60. przyniosły wynalazek, który zrewolucjonizował bieliźniarstwo
- lycrę, ale także minispódniczki i rajstopy.
Integralną częścią demonstracji studenckich stało się publiczne
palenie biustonoszy, a sprzedaż bielizny zmalała znacząco, bo widziano
w niej symbol kobiecego zniewolenia. Wytwórcy wykazywali wiele inwencji,
produkując modele coraz lżejsze i swobodniejsze, ale zmiana nastawień
konsumenckich wymagała radykalnego przemyślenia przyszłej strategii.
Popytem nie cieszyły się już halki, podkoszulki czy pantalony. Rozmiary
majtek kurczyły się i kurczyły, aby wreszcie przybrać kształt bikini.
BIKINI
Bikini to nazwa dwuczęściowego
damskiego kostiumu kąpielowego/plażowego, składającego się z fig
i biustonosza.
Bikini zostało pierwszy raz zaprezentowane 5 lipca 1946 roku w Paryżu
przez projektanta Louisa Rearda. Kostium ten był jeszcze pomniejszoną
wersją zaprezentowanego dwa miesiące wcześniej przez Jacquesa Heima
kostiumu nazwanego "Atome", reklamowanego jako najmniejszy kostium
kąpielowy świata. Poprzednio używane był jednoczęściowe kostiumy
kąpielowe, okrywające ciało w znacznie większym stopniu. Nowy kostium
nazwano od atolu Bikini, gdzie w owym czasie testowano amerykańską
bombę atomową, co nawiązywało do wrażenia, jakie budziła śmiałość
nowego kostiumu w odkrywaniu ciała kobiecego. Podczas pierwszej
prezentacji Reard nie mógł też znaleźć odpowiednio śmiałej modelki,
więc wynajął tancerkę z klubu nocnego, Micheline Bernardini.
Bikini zaczęło następnie zdobywać plaże Europy, poza plażami Hiszpanii
rządzonej wówczas przez juntę generała Franco i niektórych innych
części świata. Dopiero po kilkunastu latach bikini zostało zaakceptowane
w purytańskich Stanach Zjednoczonych, do czego przyczynił się film
"I Bóg stworzył kobietę" z 1957 z Brigitte Bardot w roli głównej.
Moda na nie w USA pojawiła się na początku lat 60.
Dzisiaj bikini stanowi nieodzowny element mody plażowej, w wielu
różnorodnych wariantach. Pomimo że bikini zaprezentowane w 1946
roku uważane było za niezwykle śmiały obyczajowo kostium, części
kostiumu bikini były później jeszcze zmniejszane. W latach 80. pojawiły
się stringi, w których tylna część majtek kostiumu jest taka cienka,
że kryje się między pośladkami. Od tego czasu wprowadzono dalsze,
jeszcze mniejsze warianty bikini dla śmiałych pań.
STRINGI
Stringi (z ang. string - sznurek)
- rodzaj majtek, przeważnie damskich (choć spotyka się także stringi
męskie). Tylna ich część to wąski pasek materiału, niekiedy zbliżony
grubością do sznurka (stąd nazwa), chowający się między pośladkami.
Stringi nosi się ze względów estetycznych, aby uniknąć niepożądanego
efektu wrzynających się w pośladki majtek, widocznych spod spódnicy
czy spodni, lub jako bieliznę erotyczną. Jest to jednak bielizna
niehigieniczna. Jej ciągłe noszenie może spowodować otarcia skóry
w okolicach odbytu.
Stringi noszą także nastolatki w sposób taki aby były widoczne dla
innych. Robią to w celu zwrócenia uwagi chłopaków na siebie.
|